Jeden krok

7 października 2016

Codziennie jeden krok. Tyle absolutnie wystarczy. Uważam, że chrześcijaństwo, czyli chodzenie z Bogiem pod rękę, to najpiękniejsza przygoda życia. To droga, w której chodzi o to by codziennie zrobić jeden krok w stronę szczęścia. Bez spiny. Trzymając się Jego. Codziennie jeden.

Każdy z nas ma swoje wydeptane ścieżki. Drogi, kórymi chodzi. Mamy swoje utarte szlaki. Początek roku szkolnego jest dla mnie powrotem na jedną z nich. To droga do szkoły. Ścieżka, od września do czerwca, wydeptywana przeze mnie setki razy. Kostka brukowa, asfalt i płyty chodnikowe, na których stawiam swoje kroki idąc do szkoły, są świadkiem mojej modlitwy, poczucia misji i spełnienia, nieraz też żalu i frustracji. Obiektywnie rzecz biorąc uwielbiam szkołę. Odkrywam to zwłaszcza teraz, kiedy z przyczyn zdrowotnych muszę zrobić sobie od niej krótką przerwę. Szkoła to dla mnie odskocznia. Konakt z młodzieżą zawsze był i jest dla mnie czymś w rodzaju pasji. Uwielbiam ich świeże spojrzenie na świat, ich żywiołowość i niesamowitą wdzięczność, którą okazują na każdym kroku za to, że się po prostu z nimi jest. W tym wszystkim kocham jeszcze jedną rzecz: mówić im o Bogu. Nie narzucać im wiary w Boga, ale mówić im o Nim. Czuję na sobie wielką odpowiedzialność. Być może od tego co im powiem o Bogu, co o Nim usłyszą, będzie zależeć kiedyś ich wiara. Być może. Uwielbiam im mówić o tym jak bardzo nas kocha, jak uwielbia na nas patrzeć, jak pełen jest zrozumienia i czułości, że jest Bogiem, któremu nie przeszkadzają nasze czarne fragmenty w życiorysie. Cieszę się gdy widzę, że szczerze tego słuchają. Coś w tym jest, że ludzie bardzo mało wiedzą jaki On jest a znają mnóstwo mitów na Jego temat. Nie ukrywam, że uwielbiam też ich wiadomości z pytaniem co się dzieje, gdy mnie nie ma lub wielkie ciacho z dedykacją z okazji dnia chłopaka :) Nie ma nic piękniejszego niż ścieżka, która prowadzi do spotkania z człowiekiem, zwłaszcza młodym, mającym w sobie tyle pytań i tęsknot.

Od tego na ile ja codziennie zrobie krok w Jego stronę, w stronę swojego szczęścia i realizacji marzeń, zależy ile będę w stanie móc o Nim powiedzieć. A jak wiadomo, najlepiej o Nim mówić nie używając słów.